| Diary |
|
2006-09-18 Muszę teraz zadbać troszkę o siebie a zwłaszcza futerko i figurę. Państwo obiecali mi, że teraz poświęcą mi wiecej u wagi - mniam już myślę o tych smakołykach... :)
2006-09-15
2006-08-20
2006-08-19
2006-07-25
2006-06-15
2006-05-06 rano
2006-05-05/06 (67 dzień ciąży) PORÓD Poród był ciężki i czuję się po nim bardzo zmęczona. Moja pani powiedziała, że byłam bardzo dzielna. Chwaliła mnie też za to, że sama po sobie wszystko posprzątałam.
Wszyscy na mnie mówią piłka i grube "coś" /ale tego nie zacytuję dokładnie/. Już za kilka dni rozwiązanie - planowo 5.05.2006. Maluszki strasznie wiercą się i kopią - ciekawe ile ich będzie.
24.04.2006 Pani się uwzieła i teraz cały czas chce trzymać dłoń na moim brzuszku. Nie powiem, że mi się to nie podoba, ale ludzie są jednak trochę dziwni...
21.04.2006 hura!! Moja pani twierdzi, że wyczuła w moim brzuszku ruchy małych kociąt. A jednak chyba będą maluszki, ciekawe tylko ile?
20.04.2006 napisali Państwo od Pinciego: pocieszają moja panią, że na pewno jestem w ciąży, gdyż moje spotkanie z Pincim było bardzo czułe... i na pewno z tego coś musi być.
17.04.2006 Zwnów dali mi do zjedzenia toą paskudną tabletkę na robaki. Tfuu! ale ochyda - myśleli, że jak wymieszają ją z moją ulubioną pastą to to zjem - a ja po prostu już tej pasty nie wezmę do ust i tyle o!
3.04.2006 (34 dzień ciąży) Dziś byłam u pana weterynarza. Dostałam coś na odrobaczenie, a moi państwo chcieli wiedzeić, czy jestem w ciąży. Jednak kocięta - jeśli takowe są - okazały się zbyt małe by można je było wyczuć. Mam umówioną wizytę za dwa tygodnie - wtedy lekarz stwierdzi na pewno czy jestem w ciązy czy nie. Pani chciała zrobić USG, ale pan weterynarz to odradził, bo trzeba byłoby ogolić mi brzuszek, trzymać nieruchomo i w ogóle masa niepotrzebnego stresu... Jednak gdy wróciłam do domu z tego spaceru przy tak pięknej pogodzie zachciałam wyjść na dwór ponownie. Tak ładnie i donośnie śpiewałam, ale na moich państwa działa to jakoś dziwnie, bo wcale mnie nie wypuścili a jeszcze do tego troszkę skrzyczeli. A pani to powiedziała, że ja chyba w takim razie nie jestem w ciąży... No nic poczekamy jeszcze te dwa tygodnie i może wtedy będziemy pewni.
29.03.2006 moja pani ciągle maca mój brzuszek - już chyba mi się to wcale nie podoba. Kidyś bardzo lubiłam kłaść się na pleckach i pozwalać sobie głaskać brzuszek, ale teraz sutki mi troszkę urosły i chyba takie ciągłe obmacywanie nie dokońca mi się podoba
23.03.2006 w prezencie dostałam pyszną karmę
22.03.2006 jutro są moje 3 urodziny - ale jestem stara :(
21.03.2006 pierwszy dzień wiosny....właśnie minął. Ja czekam na kociaki, moje ciało się zmienia, jem jakby trochę więcej, piję dużo ... czy to mogą być oznaki ciąży...???? Ciekawe jakie będą te moje kociątka???
12.03.2006 każdy dzień taki spokojny i coraz bardziej jestem przekonana o tym, że będę miała kocięta, moje własne puchate kuleczki
06.03.2006 błogie lenistwo.... mnie ogarnęło. Całymi dniami śpię i na nic nie mam ochoty. Przeciągam się tylko leniwie..... 01.03.2006 nareszcie pozwolono mi wyjść z domu - wyjechałam w podróż i poznałam wspaniałego kocura. Po powrocie dręczyły mnie wspomnienia, a moją Panią dręczy pytanie czy jestem w ciąży |
|
| Last Updated ( poniedziałek, 18 wrzesień 2006 ) |